Raporty
Kalkulatory finansowe Kalkulator
kredytowy(raty stałe) |
Kalkulator
kredytowy(raty malejące) |
Kalkulator lokat |
Zapotrzebowanie
na kapitał obrotowy |

Indeks WIG20 od
ostatniego szczytu (tj. od 29 października 2007 roku) stracił na
wartości ponad 23% i w piątek 18 stycznia 2008 roku osiągnął poziom
3000,56 punktów. Jednak z taką sytuacją mamy do czynienia nie tylko
na warszawskim parkiecie. Indeksy na całym świecie ugięły się pod
falą wyprzedaży, a oczy inwestorów skierowane były przede wszystkim
na sytuację w Stanach Zjednoczonych.
Stany Zjednoczone
W USA rozpoczął się okres publikacji raportów spółek
za IV kwartał ubiegłego roku. W zeszłym tygodniu dane opublikowały
takie duże instytucje finansowe jak: Citigroup, czy Merrill Lynch.
Były to informacje o większych niż oczekiwano stratach poniesionych
w wyniku odpisów z tytułu pokrycia ryzykownych kredytów
hipotecznych. Zatem ma to również bezpośredni związek z kryzysem na
rynku nieruchomości w Stanach. Dodatkowo negatywnie zaskoczyły dane
z rynku nieruchomości o rozpoczętych budowach i pozwoleniach na
budowę domów, świadczące o coraz poważniejszych problemach tej
gospodarki. Prognozy mówiły o spadku liczby nowych budów do poziomu
1,15 mld oraz spadku liczby wydanych pozwoleń na budowę do poziomu
1,14 mld. Opublikowane dane natomiast wyniosły odpowiednio 1,006
mld i 1,07 mld.
Po czwartkowym wystąpieniu szefa Fedu - Bena Bernanke -
prawdopodobieństwo obniżki 30 stycznia stóp procentowych o 50 pb
jest już niemal pewne. Z kolei następnego dnia prezydent Bush
przedstawił plan pomocy dla amerykańskiej gospodarki. Ulgi
podatkowe dla przedsiębiorstw i osób fizycznych, mają skłonić
konsumentów do zakupów, a firmy do inwestowania i zwiększania
zatrudnienia. Jednak mimo tych planów (obniżki stóp procentowych
oraz propozycji Busha) istnieje obawa, iż działania te mogą nie
pomóc w zażegnaniu kryzysu. Coraz częściej mówi się, iż utrzymanie
amerykańskiej konsumpcji na wystarczającym poziomie może być już
niemożliwe - co więcej, nie będzie czynnika podtrzymującego dodatni
wzrost gospodarczy.
Amerykańskie subprime
Analizując sytuację w USA należy również zwrócić
uwagę na pogarszającą się jakość udzielanych przez banki
amerykańskie kredytów. Pojęcie subprime oznacza udzielanie
kredytów dla kredytobiorców o dużym stopniu ryzyka. Do tego typu
zobowiązań należy zaliczyć kredyty hipoteczne, jednak obecnie
pogarsza się również jakość pozostałych typów kredytów.
Może to być sygnałem pogarszającej się sytuacji ekonomicznej
gospodarstw domowych. Odzwierciedleniem tej sytuacji jest szybki
spadek wskaźników oceny jakości zadłużenia Amerykanów. Należy
podkreślić, iż już w tej chwili wskaźniki jakości całego zadłużenia
gospodarstw domowych w USA są gorsze od wartości wskaźnika w czasie
osłabienia gospodarczego w 2001 roku.
Spadek wartości indeksów na światowych giełdach jest przejawem
pogodzenia się inwestorów z perspektywą ogólnego spowolnienia
gospodarczego. Rynki finansowe to układ naczyń połączonych, zatem
również warszawska giełda będzie odczuwała problemy zaistniałe w
Stanach Zjednoczonych.
Giełda warszawska
Sytuacja w Polsce jest nieco inna od tej w Stanach
Zjednoczonych, jednak nie uchroni to nas przed przeceną. W związku
z tym należy zadać pytanie o zakres ewentualnego spowolnienia
gospodarczego. Być może nie będzie ono tak duże jak w USA, jednak
należy zaznaczyć, iż nasz rynek należy do grupy rynków ryzykownych.
Zatem najbliższe miesiące dadzą odpowiedź na wcześniej zadane
pytanie.
Na wstępie analizując warszawski parkiet z punktu widzenia analizy
technicznej należy zwrócić uwagę na poniższy wykres miesięczny
indeksu WIG20 oraz na wskaźnik MACD, który od kilku miesięcy daje
pierwsze od początku hossy (czyli od maja 2003 roku) sygnały
sprzedaży.

Z kolei na wykresie tygodniowym indeks WIG20 przebił
długoterminową linię trendu wzrostowego przebiegając na poziomie
około 3550 punktów. Dodatkowo od kilku ostatnich miesięcy wskaźnik
MACD nie potwierdzał nowych szczytów indeksu WIG20 (tzw.
dywergencja negatywna zapowiadająca odwrócenie trendu).

Najbliższym oporem dla indeksu WIG20 jest poziom 3045
punktów, czyli kurs zamknięcia sesji z dnia 15 stycznia. W dniu
następnym powstała luka bessy, która do tej pory nie została
zamknięta. Najbliższe dni pokażą czy mamy do czynienia ze zwykła
luką, która zostanie zamknięta, czy może wręcz przeciwnie - z luką
kontynuacji.

W przypadku drugiego wariantu należy się spodziewać
kontynuacji spadków do poziomu około 2500-2600 punktów. Na tych
poziomach znajdują się również silne wsparcia związane z dołkami z
połowy czerwca 2006 roku.

Ostatnie dni na warszawskim parkiecie przyniosły silną
przecenę, dlatego nie należy wykluczyć odreagowania dotychczasowych
spadków. Potwierdza to czternastodniowy wskaźnik RSI, który
znajduje się w obszarze wyprzedania. Mimo to, należy pamiętać, iż
rynek znajduje się aktualnie w krótkoterminowym (przynajmniej na
razie) silnym trendzie spadkowym i próba łapania dołka może okazać
się dla inwestora bardzo bolesna.
Marek
Trocha

Zastrzeżenia prawne|Mapa strony|Dla mediów|Kontakt
Projekt i wykonanie: zjednoczenie.com