Raporty
Kalkulatory finansowe Kalkulator
kredytowy(raty stałe) |
Kalkulator
kredytowy(raty malejące) |
Kalkulator lokat |
Zapotrzebowanie
na kapitał obrotowy |

Koniec piątkowej sesji na giełdzie w Warszawie może zakończyć się dużymi spadkami? Informację taką podała Komisja Nadzoru Finansowego. Jedna z zagranicznych instytucji finansowych w poniedziałek miała w swoim portfelu niemal 40 procent wszystkich otwartych krótkich pozycji (inwestowanie na spadki) w kontraktach terminowych na indeks WIG20.
Skąd biorą się obawy Komisji? Kontrakty terminowe na indeks WIG20 (seria FW20Z08) wygasają 19 grudnia, czyli w najbliższy piątek. Oznacza to, iż kurs po jakim zostaną one rozliczone (tzw. kurs rozliczeniowy) zależy od poziomu indeksu WIG20 na zamknięciu sesji. Inwestorowi, który posiada krótką pozycję w kontraktach, zależy na jak najniższym kursie rozliczeniowym. W związku z tym, owa instytucja finansowa może dążyć do sztucznego obniżenia kursów spółek z indeksu WIG20.
Jesteśmy zdania, że taka informacja przyda się inwestorom. Takiej koncentracji otwartych pozycji w jednych rękach jeszcze nie było. Jest jeszcze czas na przemyślenie strategii – tłumaczy w Gazecie Parkiet, Łukasz Dajnowicz, rzecznik Komisji Nadzoru Finansowego.
Prawdopodobieństwo niedobrego dla inwestorów scenariusza jest bardzo niskie – uspokaja prezes warszawskiej giełdy Ludwik Sobolewski. Na wszelki wypadek są już opracowane pewne kroki dotyczące zarządzania sesją 19 grudnia. Jeśli dojdziemy do wniosku, że kroki takie będą potrzebne, ogłosimy to w czwartek po zakończeniu sesji – dodaje Sobolewski.
Nieoficjalnie mówi się, iż za całą sytuacją stoi J.P. Morgan – ten sam bank, który doprowadził do dużych wahań na zamknięciu sesji z 12 listopada tego roku. Czy tym razem bank będzie próbował wpłynąć na rynek? A może kroki z jego strony zostały już podjęte? Czas pokaże…
Marek Trocha
Zastrzeżenia prawne|Mapa strony|Dla mediów|Kontakt
Projekt i wykonanie: zjednoczenie.com