Raporty
Kalkulatory finansowe Kalkulator
kredytowy(raty stałe) |
Kalkulator
kredytowy(raty malejące) |
Kalkulator lokat |
Zapotrzebowanie
na kapitał obrotowy |

Niedźwiedź to symbol bessy i złej koniunktury gospodarczej. Czy osiągnęliśmy już dno kryzysu? Odpowiedzi na to pytanie poszukuje dziś wielu analityków i ekonomistów. Przyjrzyjmy się zatem sytuacji na warszawskiej giełdzie, a dokładniej indeksowi WIG20.
Jedna jaskółka wiosny nie czyni. Tak można zinterpretować ostatnie sesje na giełdzie w Warszawie. Nieco lepsze nastroje inwestorów nie oznaczają, iż mamy koniec trendu spadkowego, jednak na wykresie dziennym i tygodniowym, przedstawiającym indeks WIG20, można zaobserwować ciekawą sytuację.
Kwestią sporną jest to, iż krajowy rynek kapitałowy wyprzedza zachowania realnej sfery gospodarki Polski o około 3 do 9 miesięcy (zobacz artykuł na ten temat). Załóżmy jednak, że tak jest i w związku z tym w 2010 roku będzie można powiedzieć o końcu kryzysu. Skąd takie stwierdzenie?
Wczorajsze zamknięcie się indeksu WIG20 miało
miejsce nad poziomem 1600 punktów. Jest to rejon, w którym
przebiega linia trendu spadkowego, jak również "lokalnego szczytu"
z ubiegłego miesiąca

Ponadto, wykres WIG20 w połączeniu ze wskaźnikiem MACD tworzy tzw. dywergencję pozytywną,
prognozującą wzrosty na rynku (podobnie na wykresie tygodniowym -
zobacz wykres tygodniowy). Niepokoić
może jednak fakt, iż wskaźnik MACD (w ujęciu dziennym) nie przebił jeszcze
kluczowego oporu w rejonie 30 punktów!

Analiza na podstawie Liczb Fibonacciego, wyznaczonych
od szczytów z listopada zeszłego roku do ostatniego dołka (luty
2009), sugeruje, iż najbliższy kluczowy poziom oporu na indeksie
WIG20 to rejon około 1840 punktów (kolejne to 1922 i około 2000
punktów). Jednak póki nie przebijemy poziomu 50% całego trendu
spadkowego (poziom około 2200 punktów) to nie można mówić o
wytworzeniu się silnego trendu wzrostowego (czytaj: koniec
kryzysu). Tym samym z analizy wykresów należy spodziewać się
testowania wyżej wymienionych poziomów - aż chciałoby się
powiedzieć: "niedźwiedziom już dziękujemy"...
Jeśli dołączymy do tego ostatnie decyzje Rady Polityki Pieniężnej (RPP) o obniżeniu stóp procentowych, to można nieco optymistycznej spojrzeć na przyszłość polskiej gospodarki. Jak wiadomo, "gdzie dwóch ekonomistów, tam trzy opinie". Nie brakuje zatem również pesymistów, jak chociażby JP Morgan czy Goldman Sachs, którzy w swoich prognozach zapowiadają czarne lata w polskiej gospodarce.
W wywiadzie dla "Dziennika" Dariusz Filar
(członek RPP) ocenia, iż sygnałem do zakończenia cyklu obniżek
stóp procentowych w Polsce byłoby ustabilizowanie się prognoz dla
gospodarki światowej. Na razie jednak takich wiarygodnych sygnałów
jeszcze nie ma. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?

Marek
Trocha

Zastrzeżenia prawne|Mapa strony|Dla mediów|Kontakt
Projekt i wykonanie: zjednoczenie.com