Raporty
Kalkulatory finansowe Kalkulator
kredytowy(raty stałe) |
Kalkulator
kredytowy(raty malejące) |
Kalkulator lokat |
Zapotrzebowanie
na kapitał obrotowy |

Pod względem wzrostu PKB, Polska jest na
trzecim miejscu w Europie. Również prognozy Międzynarodowego
Funduszu Walutowego (MFW) pokazują, iż jesteśmy w czołówce.
Wyprzedają nas tylko Cypr i Grecja. Jednak opinie co do przyszłej
sytuacji na warszawskim parkiecie są bardzo
zróżnicowane.
W okresie od listopada zeszłego roku do lutego br. indeks
warszawskiej giełdy WIG20 stracił na wartości ponad 60%. Ostatnie
miesiące są już zdecydowanie lepsze, a należy brać pod uwagę
sytuację, że będzie jeszcze lepiej.
Skąd tak optymistyczne podejście?
Z punktu widzenia analizy technicznej dla indeksu WIG20 kluczowym
obecnie poziomem jest 1920 punktów. Jeden ze sposobów wyznaczenia
potencjalnego poziomu wzrostu indeksu WIG20, polega na odmierzeniu
odległości pomiędzy poziomem 1920 pkt (cienka czerwona linia), a
dołkiem bessy (1253 pkt z 18 lutego 2009 roku) i skopiowaniu tej
wysokości (niebieskie linie) nad poziom 1920 punktów. Wówczas z
wykresu można odczytać poziom około 2900 punktów. Licząc od
otwarcia poniedziałkowej sesji (1948,83 pkt) jest to wzrost o
niespełna 50%.

Zanim jednak ten scenariusz się ziści, indeks będzie musiał pokonać
wiele innych kluczowych poziomów oporu. Pod względem analizy
technicznej, a dokładniej liczb Fibonacciego, połowa
trendu spadkowego (całej bessy) kształtuje się w pobliżu 2220
punktów, kolejny poziom (38,2% spadku) to około 2490 pkt.

Negatywny scenariusz
Obecny wzrost może przerwać niespodzianka w postaci kolejnych
negatywnych doniesień o stanie światowej gospodarki. Jest jeszcze
sporo złych wiadomości, które nie zostały uwzględnione przez
inwestorów - wyjaśnia Rzeczpospolitej Wiesław Rozłucki, były
prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.
W przypadku, gdy indeks WIG20 nie pokona bariery 1900-2000 punktów,
będzie to negatywny sygnał dla rynku. Jedyną wówczas szansą będzie
ukształtowanie się formacji odwróconej głowy z
ramionami (kliknij, aby zobaczyć wykres tygodniowy na dzień 5 czerwca),
a tym samym okazja na to, że w długim terminie indeks osiągnie
wcześniej przedstawiony poziom 2900 punktów. W przeciwnym wypadku
najbliższym kluczowym momentem na wyhamowanie ewentualnych spadków
będzie najniższy poziom dotychczasowej bessy, czyli 1253
punkty.
Obecnie rynek znajduje się w krótkoterminowym trendzie wzrostowym,
rysując tym samym korektę wcześniejszych spadków. Niepokoić mogą
umiarkowane obroty, które generowane są głównie przez największe
spółki.
Warto podkreślić, iż aktualnie obrót na warszawskim parkiecie nie
cieszy się dużym zainteresowaniem wśród inwestorów zagranicznych.
Dla porównania, wśród tzw. krajów wschodzących wybrali oni głównie
Rosję (od lutego br. indeks RTS wzrósł o 144%) i Rumunię (wzrost
indeksu BET o 96,1%). Dla porównania WIG20 wzrósł w tym samym
czasie o około 59%. W związku z tym serdecznie zapraszamy
zagraniczny kapitał do Polski.
Zobacz także:
(26-03-2009) Koniec bessy? Niedźwiedziom już
dziękujemy!
(29-10-2008) W poszukiwaniu kryzysowego dołka
(10-10-2008) Zaufanie to fundament
(16-09-2008) Huragan nad światową gospodarką
(21-01-2008) Spadki na GPW. Co dalej?
Marek
Trocha

Zastrzeżenia prawne|Mapa strony|Dla mediów|Kontakt
Projekt i wykonanie: zjednoczenie.com