Dziś jest Sobota, 04 Lutego 2012
Rozwijaj Kontakt
Jesteś w: strona główna››Aktualności

Aktualności

Giełda: możliwe wyhamowanie

MT
2010-01-14

odpoczynek.jpg

Od 17 lutego zeszłego roku (minimum mijającego kryzysu) do dnia dzisiejszego indeks warszawskiej giełdy WIG20 wzrósł o ponad 80 procent. Czy tzw. "efekt stycznia" przyczyni się do dalszych wzrostów na giełdzie?

Z jednej strony wspomniany efekt może podtrzymać trwającą od jedenastu miesięcy tendencję, a z drugiej strony, analiza techniczna wskazuje na wyhamowanie średnioterminowego trendu wzrostowego.

Czym jest "efekt stycznia"?

Znaleźć można wiele interpretacji tego zjawiska. Najprościej można je wyjaśnić wzrostem cen akcji spółek giełdowym w pierwszych dniach nowego roku. Powszechnie przyjmuje się hipotezę, iż przyczyną jest wyprzedaż akcji pod koniec roku, spowodowana względami podatkowymi. Po nowym roku inwestorzy (zazwyczaj instytucjonalni) powracają na rynek, wykupują wcześniej sprzedane walory, powodując tym samym wzrost popytu na nie.


Procent wzrostów indeksu WIG w poszczególnych miesiącach w latach 1991-2009

Procent wzrostów indeksu Dow Jones w poszczególnych miesiącach w latach 1896-2009


Statystycznie ujmując, w okresie istnienia Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW) najlepszym miesiącem, przynoszącym największe stopy zwrotu z inwestycji, nie jest styczeń, lecz& listopad (prawie na równi z grudniem). Styczeń "uplasował się" na trzeciej pozycji. Należy jednak zaznaczyć, iż GPW jest młodym rynkiem, Nasz rynek jest o 95 lat młodszy w porównaniu np. do rynku w Stanach Zjednoczonych i indeksu Dow Jones. Tym samym można stwierdzić, iż w USA "efekt stycznia" jest bardziej zauważalny. Zatem potwierdza się, że styczeń to jeden z lepszych miesięcy dla inwestorów giełdowych.

Wyhamowanie zdrowe dla rynku

Od momentu zakończenia bessy na GPW (dołek z 17 lutego 2009 roku) do dnia dzisiejszego, WIG20 wzrósł o ponad 80 procent. Z punktu widzenia analizy technicznej, można przedstawić dwa wykresy indeksu w ujęciu tygodniowym, które potwierdzają chwilowe wyhamowanie dotychczasowych wzrostów.

Na pierwszym z nich, kluczowe poziomy oporu (przeszkoda dla dalszych wzrostów) to 2500, 2552 oraz 2695 punktów. Jeszcze ważniejszy poziom, jeśli nie najważniejszy, to 2225 punktów, czyli połowa trendu spadkowego (wynikająca z Liczb Fibonacciego) trwającego od października 2007 do lutego 2008 roku. Dodatkowym argumentem przemawiającym za korektą w średnioterminowym trendzie wzrostowym są ruchy wskaźnika MACD, który w ciągu ostatnich miesięcy znacząco zmniejszył swoją dynamikę wzrostową.

Jak dotąd, indeks został przebadany w ujęciu ostatnich 26 miesięcy. Zmniejszmy ten okres do ostatnich 11 miesięcy i przeanalizujmy to jeszcze raz. Na przełomie 2008 i 2009 roku ukształtowały się następujące formacje: odwrócona głowa z ramionami oraz pozytywna dywergencja.

Na tej podstawie można sądzić, iż w ujęciu długoterminowym, indeks dwudziestu największych spółek z GPW może osiągnąć poziom nawet 3100 punktów.

Zanim jednak poziom ten zostanie osiągnięty, indeks musi przebić przedstawione wcześniej kluczowe opory. Inwestorzy chcący w krótkim terminie wygenerować szybki zysk, powinny uzbroić się w cierpliwość, gdyż obecna sytuacja indeksu WIG20, jest niemalże wzorcową z punktu widzenia teoretycznego (porównaj indeksteorią). Innymi słowy, korekta w średnioterminowym trendzie wzrostowym jest jak najbardziej wskazana jeśli chcemy, by indeks zbliżył się do poziomu 3100 punktów.


Marek Trocha
mini_mip


Zobacz także:
Koniec bessy? Niedźwiedzom już dziękujemy!

« powrót

Zastrzeżenia prawne|Mapa strony|Dla mediów|Kontakt

Projekt i wykonanie: zjednoczenie.com

Wszelkie prawa zastrzeżone przezAgencja Rozwoju Pomorza