Raporty
Kalkulatory finansowe Kalkulator
kredytowy(raty stałe) |
Kalkulator
kredytowy(raty malejące) |
Kalkulator lokat |
Zapotrzebowanie
na kapitał obrotowy |

Po niespełna dwutygodniowych wzrostach europejskich indeksów giełdowych nadszedł czas na realizację zysków - ale nie u nas. W analizowanych okresie krajami, które odnotowały największy przyrost wartości głównych wskaźników giełdowych były: Hiszpania, Grecja i Włochy. Jak na tym tle wygląda warszawski parkiet?
Aby móc cieszyć się ze zrealizowanego zysku, należy rzecz jasna wcześniej trochę zarobić. Stopa zwrotu z inwestycji na poziomie kilkunastu procent nie jest może wielkim wyczynem (to, czy jest to duży, czy mały poziom stopy zwrotu zależy od indywidualnych odczuć inwestora), lecz w okresie średnioterminowego trendu bocznego każda złotówka jest ważna.
O ile można powiedzieć o realizacji zysków z inwestycji na światowych rynkach w przypadku takich indeksów giełdowych, jak: IBEX35 (Hiszpania), ATGI (Grecja), FTSE MIB (Włochy) czy CAC40 (Francja), o tyle w przypadku indeksu WIG20 nie można mówić o realizacji zysku, gdyż owego zysku... nie ma.
Warszawa mniej zmienna
W ciągu ostatnich dwóch tygodni giełdami, które
uzyskały największą stopę zwrotu okazały się m.in. rynki z:
Hiszpanii, Grecji, Włoch czy Francji. Stopy zwrotu wyniosły
odpowiednio: 18.6, 12.9, 11.8 i 11.7 procent. Przy czym należy
pamiętać, iż jeszcze parę miesięcy temu indeksy giełdowe tych
krajów osiągały
coraz to nowe minima. Z kolei giełdą o najmniejszej
zmienności okazała się giełda w Warszawie, której indeks WIG20 w
okresie od 9 czerwca do 14 czerwca (lokalnego maksimum) wzrósł o
4,4 procent.
Sytuacja ta może irytować posiadaczy długich pozycji, lecz warto zauważyć, iż rynki, które obecnie osiągnęły największą stopę zwrotu, są rynkami, które jeszcze parę miesięcy temu generowały coraz to nowe minima. Innymi słowy, obecna zmienność indeksów giełdowych na poszczególnych rynkach pokazuje, iż kraje o niestabilnej sytuacji makroekonomicznej, bardziej nerwowo reagują na pozytywne bądź negatywne informacje z rynku. Patrząc z tego punktu widzenia, warszawski parkiet należy uznać za jeden z bardziej wiarygodnych i stabilnych rynków.
Seria złych danych
Od początku tego tygodnia rynek bombardowany jest co jakiś czas negatywnymi danymi. W poniedziałek wieczorem został obniżony rating Fitcha dla BNP Paribas. Decyzja o obniżce ratingu tłumaczona jest zbyt dużą ekspansją kredytową banku oraz zbyt dużym zaangażowaniem kapitału banku w działania bankowości inwestycyjnej.
Ponadto, na rynku ukazały się negatywne dane, dotyczące francuskiego giganta bankowego Credit Agricole, który szacuje, iż jego grecka filia banku (Emporiki Bank), w 2009 roku odnotuje dużą stratę finansową. Rynkom nie pomogły nawet takie dobre informacje, jak: uelastycznianiu chińskiego kursu juana, czy wzrost wartości indeksu IFO (indeksu nastroju w biznesie w Niemczech) o 0,3 punktu bazowego.
W zeszły tygodniu na portalu madeinpomorskie.pl było już wspominane, iż rynek znajduje się w trendzie bocznym, ograniczonym od góry poziomem 2433 punktów, oraz od dołu pułapem 2300 punktów. W tym tygodniu zakres wahań jest podobne, zatem póki nie zobaczymy wyraźnego przebicia, któregoś z tych pułapów, tak nie mamy co marzyć o silnym trendzie wzrostowym na rynku.
Zastrzeżenia prawne|Mapa strony|Dla mediów|Kontakt
Projekt i wykonanie: zjednoczenie.com