Dziś jest Sobota, 04 Lutego 2012
Rozwijaj Kontakt
Jesteś w: strona główna››Aktualności

Aktualności

MFW i UE zablokowały pieniądze dla Węgier

WT
2010-07-19

ggg

Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Komisja Europejska wysłały w weekend silny negatywny sygnał do rynków finansowych - odmówiły Węgrom dalszego dostępu do linii kredytowej, którą przyznały im w 2008 roku. Rynki od razu zareagowały wyprzedażą węgierskich aktywów - główny indeks węgierskiej giełdy tracił w porannej części sesji 2,39%, a forint osłabił się gwałtownie w stosunku do euro o ok. 2,5% w porównaniu do piątkowego zamknięcia. Jednak najgroźniejszym efektem dla gospodarki węgierskiej jest wzrost rentowności obligacji rządowych (poranny wzrost o 20-25 punktów bazowych).

MFW, UE i rząd Viktora Orbána nie dogadały się co do tempa obniżenia rozmiarów deficytu budżetowego. Węgierscy negocjatorzy postulowali, że bardziej restrykcyjne cięcia deficytu będą stanowiły zagrożenie dla wzrostu gospodarczego, co nie znalazło uznania w oczach decydentów z MFW i UE. Ich zdaniem dalsze oszczędności są możliwe i powinny zostać przeprowadzone tak, aby w przyszły roku osiągnąć cel jaki MFW i UE postawiły Węgrom, czyli sprowadzić deficyt poniżej 3% w relacji do PKB. Obecnie rozmowy są zawieszone, ale strony nie wykluczają powrotu do nich w tym tygodniu.

Problemy naszych południowych bratanków zaczęły się już w 2006 roku, kiedy media ujawniły wypowiedź ówczesnego premiera Ferenca Gyurcsány'ego, który przyznał się do fałszowania danych odnoszących się do stanu węgierskiej gospodarki, a zwłaszcza jej zadłużenia. Wywołało to falę protestów społecznych, a ulice Budapesztu i innych miast zalewały tysiące ludzi domagających się zmiany władzy. Rząd nie ugiął się pod presją społeczeństwa i utrzymał ster państwa w swoich rękach. Jednak wiadomo było, że lata rządów socjalistów postawiły Węgrów w ciężkiej sytuacji, w której muszą borykać się z jednym z najwyższych długów w Europie.

W 2008 roku raptownie podskoczyła inflacja, co wymusiło na węgierskim banku centralnym podwyżkę stóp procentowych, które skoczyły do poziomu 8,5%. Zachwianiu uległa struktura długu - zwiększył się udział zadłużenia w obcych walutach (krajów o niższej stopie procentowej np. Szwajcarii) zarówno w sektorze publicznym jak i prywatnym. Gdy tylko uderzył kryzys finansowy, słabnący forint zagroził wypłacalności Węgier. Wtedy rząd węgierski dobił targu z MFW, który zobowiązał się udostępnić mu linię kredytową w zamian za przeprowadzenie reform strukturalnych i obniżenie deficytu sektora publicznego. Linia kredytowa miała być gwarantem zobowiązań zaciąganych przez Węgry na rynkach finansowych.

To właśnie ryzyko, że MFW i UE już nie zagwarantują spłaty zobowiązań rządu, spowodowało odpływ inwestorów i przecenę węgierskich aktywów. Co gorsza, analitycy prognozują, że trudności Węgier odbiją się na sytuacji w Polsce, która znajduje się w tej samej grupie krajów. Niestety inwestorzy traktują kraje Europy środkowo.-wschoniej jako rynki "podwyższonego ryzyka" i problemy jednego z nich rzutują niekiedy silnie na kondycję pozostałych.

Dzisiaj ta tendencja jeszcze się nie ujawniła na rynku złotego, chociaż warszawska giełda zaczęła dzień od spadków. Do południa złoty umacniał się w stosunku do euro, dolara i franka szwajcarskiego, co może świadczyć o względnym zaufaniu jakim się cieszy polska waluta wśród inwestorów.

Wojciech Tyborowski

mini_minp_kwiecien09

« powrót

Zastrzeżenia prawne|Mapa strony|Dla mediów|Kontakt

Projekt i wykonanie: zjednoczenie.com

Wszelkie prawa zastrzeżone przezAgencja Rozwoju Pomorza