|
Kalkulatory finansowe Kalkulator
kredytowy(raty stałe) |
Kalkulator
kredytowy(raty malejące) |
Kalkulator lokat |
Zapotrzebowanie
na kapitał obrotowy |

Polak, Węgier dwa bratanki. I do szabli, i do szklanki - to powiedzenie może się okazać prawdziwe. W najgorszym kontekście, bo prawdziwe dla wielkich inwestorów. Forint już raz ciągnął złotówkę w dół. Teraz może być dużo poważniej.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy od dłuższego czasu uważnie przyglądał się Węgrom. Rząd znad Balatonu wcale nie zamierzał brać poważnie uwag IMF dotyczących redukcji wydatków budżetowych. Do tego wprowadził nowy podatek - nałożony na instytucje finansowe. W ciągu roku mógł on przynieść węgierskiemu fiskusowi okrągły miliard dolarów.
Tylko, że ten miliard może Węgrów kosztować ponad 5 mld, których w ostatniej transzy pomocy nie przekaże republice Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Scenariusz jest taki - wstrzymanie pomocy dla rządu w Budapeszcie i nałożenie przez ten rząd kagańca instytucjom bankowym spowoduje zahamowanie inwestycji i spowolnienie gospodarcze, które skończy się kryzysem dużo boleśniejszym niż w Grecji.
Węgrzy - jak na złość - oszczędności budżetowe zaczęli od... obniżenia pensji prezesowi banku centralnego o 75 proc. Reforma dotyczyła wprawdzie wszystkich urzędników wysokiego szczebla... ale grzebanie w portfelu szefa banku centralnego rozjuszyło EBC.
Europejski Bank Centralny uznał to za zamach na niezależność banku. Dwie wrogie instytucje nie wróżą niczego dobrego wegierskiej gospodarce. Szczególnie, że rząd zapowiedział, że cięć wydatków nie będzie. Z pewnością nie przed najbliższymi wyborami samorządowymi.
Premier Węgier Viktor Orban mówi wprost: - Mamy tylko jedno zobowiązanie wobec MFW: utrzymać deficyt poniżej 3,8 proc. PKB w tym roku. Odziedziczyliśmy je po poprzednim rządzie i obiecaliśmy, że tego dotrzymamy. Jak? To nasza sprawa. Konflikt Węgrów z Unią i Funduszem niemal natychmiast odbił się na europejskich giełdach. I w kursach walut regionu. To prawda, że najmocniej ucierpiał forint, ale złotówce też się oberwało. Polska waluta jest w oczach inwestorów powiązana z forintem i wszystkimi innymi walutami regionu. Nie bez pewnej słuszności. Kłopoty Węgrów, które mogą się pojawić już we wrześniu pociągną za sobą i Polaków i Czechów.
Inwestorzy nie oceniają aż tak skrupulatnie jakimi szczegółami różnią się kraje regionu. Dla nich jest to całość i niestabilność jednego fragmentu oznacza stratę atrakcyjności całego regionu.
Paweł Pietkun
Raporty Powierzchnie biurowe /Office market |
Powierzchnie magazynowe / Industrial
spaces |
Tereny inwestycyjne w województwie
pomorskim |
Zastrzeżenia prawne|Mapa strony|Dla mediów|Kontakt
Projekt i wykonanie: zjednoczenie.com