Dziś jest Sobota, 04 Lutego 2012
Rozwijaj Kontakt
Jesteś w: strona główna››Aktualności

Aktualności

Giełda: 5 powodów za atakiem na kwietniowy szczyt

MT
2010-08-04

wig20_4082010.jpg

Przebieg notowań w okresie ostatniego tygodnia potwierdził wcześniejsze przypuszczenia, co do wzrostu wartości głównych indeksów giełdowych. Psychologiczny poziom 2500 punktów na indeksie WIG20 został naruszony, lecz czy oznacza to, że w najbliższych sesjach indeks powędruje w rejony kolejnego ważnego oporu, tj. 2600 punktów?

Ważna dla rynku bariera 2500 punktów na indeksie WIG20 została przebita, lecz należy pamiętać, iż nie jest to zbytu duże przebicie, bo nieco ponad 1,8 procent. Niemniej jednak aktualnie znajdujemy się nad oporem, a spadek indeksu do poziomu 2500 punktów można będzie interpretować jako potwierdzenie przełamania psychologicznej bariery.

Przypomnijmy, podobnie jak w zeszłych tygodniach, poziom około 2500 punktów to także przebieg linii wsparć i oporów wyznaczony przez Liczby Fibonacciego. 27 lipca odnotowaliśmy szczyt na poziomie oporu wynikającego z 23,6 procent trendu wyznaczonego od szczytu z 15 kwietnia do dołka z 8 lutego. Następnie w ciągu najbliższych trzech sesji indeks WIG20 spadł do poziomu około 2450 punktów (tu z kolei przebiega wsparcie, również wyznaczone przez Liczby Fibonacciego, lecz tym razem rejon 38,2 procent wcześniej wymienionego trendu). I od tego momentu rozpoczął się dynamiczny wzrost indeksu WIG20, do poziomu 2545,6 punktów (czyli wzrost od ostatniego dołka o prawie 4 procent).

Jeden argument przeciw dalszym wzrostom

Analizując rynek (obojętnie czy jest to rynek kapitałowy czy też walutowy) należy spodziewać się czegoś takiego jak korekta. Innymi słowy, im rynek bardziej pnie się w górę (opada), tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia korekty dotychczasowego trendu, czyli spadek (będzie też wzrost, jeśli mówimy o wcześniejszym trendzie spadkowym). Obecnie realizację pierwszego wariantu mamy okazję obserwować.

Niewykluczone, iż poziom 2600 punktów zostanie osiągnięty, lecz nie należy być zdziwiony, jeśli po jego osiągnięciu nastąpi korekta spadkowa dotychczasowego trendu wzrostowego (liczonego od początku lipca tego roku), do obecnego poziomu indeksu WIG20 lub jeszcze niżej.

Pięć za poziomem 2600 punktów

Trzeba przyznać, iż za atakiem na poziom 2600 punktów przemawia dużo czynników. Pierwszy z nich (najbardziej banalny, a zarazem mający w dużej mierze charakter psychologiczny) to szczyt z połowy kwietnia tego roku, a dokładnie poziom 2619,13 punktów. Z pewnością byki nie będą chciały zmarnować okazji, a więc z ich punktu widzenia atak na kwietniowy szczyt jest nieunikniony.

Drugi to, dywergencja pozytywna występująca pomiędzy wartością indeksu WIG20, a kształtowaniem się wskaźnika analizy technicznej MACD. Dywergencja ta potwierdza dotychczasowy ruch wzrostowy, a co więcej, wskaźnik ten od początku lipca dynamicznie wzrasta. Niewykluczone, że w momencie, gdy indeks dwudziestu największych spółek z warszawskiego parkietu osiągnie poziom 2600 punktów, to i na wskaźniku MACD nastąpi wyhamowanie, a może i nawet sygnał sprzedaży.

Po trzecie, przełamanie średnioterminowej linii trendu spadkowego, wraz z potwierdzeniem pokonania oporu. O tym zostało już napisane w zeszłym tygodniu w artykule pod tytułem: Giełda: bariera chwilowo trudna do pokonania.

Po czwarte, prawie że idealne odbijanie się od linii wsparcia / oporu, wyznaczonego za pośrednictwem narzędzie Liczb Fibbonaciego. Potwierdzeniem tego są dwie sesje, czyli lokalne maksimum z 27 lipca oraz lokalny dołek z ostatniego dnia lipcowej sesji.

Po piąte, warto przedstawić bardzo ciekawą sytuację. Jeśli na wykresie dziennym indeksu WIG20 wyznaczymy formację trójkąta (ukształtowanego w okresie od 13 maja do dołka z 1 lipca), następnie skopiujemy jego podstawę i przeniesiemy ją do momentu wyjścia z formacji trójkąta, to jego wysokość ukształtuje się dokładnie na poziomie 2600 punktów.

Stosując analizę techniczną można by w tym miejscu dopatrywać się wielu różnych zależności, potwierdzających (mino wszystko) siłę byków. Jest tylko jedno małe niebezpieczeństwo. Już nie raz mogliśmy się przekonać, iż jeśli rynek widzi i/lub słyszy szereg opinii o nieuniknionych ruchach (tzw. "pewniakach") to w praktyce okazuje się, że poziomy te nie zostają osiągnięty.


Marek Trocha
mini_minp_kwiecien09

« powrót

Zastrzeżenia prawne|Mapa strony|Dla mediów|Kontakt

Projekt i wykonanie: zjednoczenie.com

Wszelkie prawa zastrzeżone przezAgencja Rozwoju Pomorza