Raporty
Kalkulatory finansowe Kalkulator
kredytowy(raty stałe) |
Kalkulator
kredytowy(raty malejące) |
Kalkulator lokat |
Zapotrzebowanie
na kapitał obrotowy |

Wczorajszy dzień na rynkach finansowych nie należał do udanych. Negatywne nastroje to efekt opublikowania negatywnych danych z USA o sprzedaży domów na rynku wtórnym. Z kolei na rodzimym rynku pojawiła się informacja, iż rząd Premiera Tuska planuje dalsze podwyżki podatku VAT, nawet do 25 procent.
Wczorajsze fatalne nastroje na rynkach finansowych, w tym na warszawskim parkiecie to zasługa opublikowania danych zza oceanu o sprzedaży (a raczej braku sprzedaży) domów na rynku wtórnym. Przez cały wczorajszy dzień nad rynkami utrzymywało się widmo negatywnych danych. Rynek oczekiwał spadku do poziomu 4,75 mln sztuk (czyli najniższego poziomu od marca 2009 roku). Opublikowane dane przyniosły jeszcze gorsze wyniki - sprzedaż zmalała do poziomu 3,83 mln sztuk.
VAT 25% nawet do 2016 roku?
Jakby tego było mało, rząd przygotowuje kolejne zmiany w podatkach pośrednich. Projekt nowelizacji podatku VAT, opracowany przez Ministerstwo Finansów zakłada dwa scenariusze.
Pierwszy z nich - jeśli w grudniu 2011 roku dług publiczny w relacji do PKB przekroczy 55 procent, wówczas od 1 lipca 2012 roku stawki VAT wyniosą 24, 9 i 7,5 procent, a następnie od 1 lipca 2013 do 30 czerwca 2015 roku odpowiednio 25, 10 i 8 procent. Drugi ze scenariuszy zakłada, że jeśli w grudniu 2012 roku dług publiczny w relacji do PKB przekroczy 55 procent, wówczas od 1 lipca 2013 roku stawki VAT wyniosą 24, 9 i 7,5 procent, a następnie od 1 lipca 2014 do 30 czerwca 2016 roku odpowiednio 25, 10 i 8 procent.
Inwestorzy powstrzymają podwyżki podatków?
Zapowiedzi podwyżki podatków z pewnością nie pomogą posiadaczom długich pozycji. Z jednej strony, nowelizacja podatku VAT w krótkim terminie może pomóc niedźwiedziom, lecz z drugiej, należy również zwrócić uwagę na fakt, iż podjęto próby ratowania finansów publicznych przed przekroczeniem konstytucyjnych progów 55 i 60 procent w relacji do PKB. Szkoda tylko, że wraz z szukaniem dodatkowych pieniędzy w budżecie państwa, wciąż nie podjęto próby przeprowadzenia gruntownej reformy wydatków publicznych.
Innymi słowy, im resort skarbu zgromadzi większe przychody z prywatyzacji, tym większe prawdopodobieństwo, że awaryjne scenariusze z kolejnymi podwyżkami podatków nie będą zrealizowane. W związku z tym, im będzie większe zainteresowanie ofertami prywatyzacyjnymi ze strony inwestorów, tym większe prawdopodobieństwo, że stawki podatku nie zostaną podniesione.
Niedźwiedziom brakuje 3 procent
Seria negatywnych informacji podtrzymuje na
duchy posiadaczy krótkich pozycji. Od 27 lipca na wykresie dziennym
ukształtowała się formacja głowy z ramionami (lewe
ramie właśnie z 27 lipca, prawie ramie z 19 sierpnia, głowa z 6
sierpnia br.). Jeśli linię szyi formacji wyznaczymy na poziomie
2451 punktów dla indeksu
WIG20 (linia niebieska), to odległość między podstawą szyi, a głową
(2563 pkt) wyniesie 112 punktów. Jeśli tą samą odległość wyznaczymy
ku dołowi wykresu, to wówczas prognozowany zasięg spadków zatrzyma
się na poziomie 2339 punktów, tj. poziomie o 3 procent niższym od
wtorkowego zamknięcia.
Jest to tym bardziej ważne wsparcie, gdyż w tym
rejonie przebiega inne, wyznaczone za pomocą Liczb Fibonacciego (poziom 61,8
procent całego ruchu wyznaczonego od lutego do połowy kwietnia tego
roku). Zanim jednak poziom 2339 punktów będzie osiągnięty, byki
będą musiały przejść próbę wytrzymałości, na psychologicznym
poziomie 2400 punktów.
Marek
Trocha

Zastrzeżenia prawne|Mapa strony|Dla mediów|Kontakt
Projekt i wykonanie: zjednoczenie.com